DSC01525

W sobotę 22 kwietnia w Gminnym Ośrodku Kultury po raz drugi odbyło się bezpłatne seminarium poświęcone samoobronie dzieci jak i pań pod medialnym patronatem ,,Życia Gostynia”. W kursie uczestniczyły osoby, które wzięły udział w poprzedniej edycji, ale dołączyły także nowe. Seminarium zostało przeprowadzone przez przedstawicieli KS Tiger Wielkopolska: Krzysztofa Bednarza, Radosława Cichowlasa i Marysię Kobus oraz w części drugiej także Krzysztofa Żurczaka. O godzinie 16:00 rozpoczęło się szkolenie dla najmłodszych. Seminarium trwało półtorej godziny, pod okiem rodziców zainteresowanych postępami swoich pociech. Praca z dziećmi wymaga większego zaangażowania, skupienia, należy także wypracować u nich dyscyplinę, by wzbudzić zainteresowanie i przykuć uwagę. Stąd też główna część zajęć została poświęcona nauce blokowania niespodziewanych ciosów: tych nad głową oraz na wysokości brzucha. Ostatnie pół godziny ćwiczeń zostało przeznaczone na przypominanie chwytów, także tych z blokami, z poprzedniej edycji oraz nauczaniu ich te dzieci, które uczestniczyły pierwszy raz w szkoleniu.

Kurs samoobrony dla pań pod hasłem ,,Bezpieczna kobieta” rozpoczął się o godzinie 18:00. Choć na listę uczestnictwa do soboty zapisało się dwadzieścia pań, pojawiło się zdecydowanie więcej, około trzydziestu. Prowadzący ćwiczenia podzielił kursantki na dwie grupy: te, które brały udział w pierwszej edycji i te, które ostatnio się już czegoś nauczyły. Szkolenie przebiegało schematycznie: prowadzący prezentowali formy obrony na sobie nawzajem, następnie przećwiczenie ich na paniach, które pierwszy raz wzięły udział w szkoleniu, a dalej trening w parach. W związku z różnorodnością chwytów i ilością uczestniczek seminarium trwało do godziny 20:30. Instruktor jednak wielokrotnie podkreślał, że w tej edycji szkolenia zależy mu na tym, by metodycznie ustawić i opracować plan działania w niebezpiecznych sytuacjach; aby chwyty, których panie się nauczą, mogły się przydać, aby paraliżujący strach nie zamknął im w przyszłości w chwilach ryzyka pola działań. Zostały powtórzone z poprzedniego seminarium podstawowe formy obronne skupiające się na punktach tzw. witalnych. Są to miejsca wrażliwe znajdujące się głównie na twarzy, ale też poza nią. Mowa także była o trzech progach bólu, który jest indywidualny i zależy od wrażliwości danej osoby. Przećwiczone zatem zostały formy obrony dla dziewięciu elementów na twarzy, między innymi tzw. ,,uśmiech jokera”, ,,wąsik Hitlera” i aż trzy patenty na uszy. Instruktorzy wskazali także tkanki miękkie, delikatniejsze, których zaatakowanie powoduje natychmiastową konsternację. Forma obrony polega na trzech zasadach: zmiękczeniu napastnika, rozerwaniu jego uścisku-pułapki i odepchnięciu. W drugiej części szkolenia panie przećwiczyły zachowania w sytuacjach realnych, także tych z ,,gadżetami” (próba wyrwania telefonu czy torebki). Na koniec kursu uczestniczki w ramach ciekawostki zostały nauczone chwytu duszącego, tak zwanego ,,podwójnego Nelsona”, który mogły przetrenować na fantomie zmieniającym grymas twarzy.

Wyćwiczone na kursie chwyty mają stać się intuicyjnymi patentami, gdy nadejdzie potrzeba obrony, dlatego prezentowane przez instruktorów techniki były niezłożone. Uczestnicy po zakończonych kursach otrzymali pamiątkowe certyfikaty potwierdzające udział w seminarium i zdobytą na nich wiedzę. Gminny Ośrodek Kultury serdecznie dziękuje reprezentantom KS Tiger Wielkopolska za nieodpłatne przeprowadzenie kursu samoobrony. Tym samym informujemy, że TRZECIA EDYCJA odbędzie się najpóźniej do końca sierpnia.

galeria 23 20170403 1152834315

31 marca, w piątkowy wieczór, po raz drugi Gminny Ośrodek Kultury zorganizował warsztaty rękodzieła, w tym przypadku w klimacie wielkanocnym. Tym razem zainteresowanie było jeszcze większe, gdyż pojawiło się siedemdziesięciu uczestników (w tym dwóch panów). Warsztaty były bezpłatne: wszystkie potrzebne materiały zagwarantował GOK – uczestnicy musieli mieć ze sobą jedynie suszarki. Podobnie jak podczas warsztatów bożonarodzeniowych wykonywano prace w technice decoupage’u – gdzie niezbędnym elementem jest kilkukrotne podsuszanie kolejnych warstw. O godzinie 19:00, gdy dyrektor GOK-u zachęcił uczestników przede wszystkim do miłej zabawy i poczęstunku, panie przy delikatnych dźwiękach muzyki wzięły się do pracy. Warsztaty połączyły pokolenia. Udział w nich wzięły zarówno uczennice: od gimnazjalistek a nawet uczennic z podstawówki, przez mamy z córkami, babcie z wnuczkami, przedstawicielki Kół Gospodyń Wiejskich oraz reprezentantki Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Instruktażu udzielała niezastąpiona pani Monika Rolnik wraz z pomocnicą - córką Olą, które na co dzień podejmują się wyrobów w tej technice, ostatnio nawet na Komunie Święte. Osoby, które uczestniczyły w poprzednich warsztatach mniej więcej pamiętały, w jakiej kolejności powinny wykonywać dane czynności, jednak pani Monika mimo to dwoiła się i troiła, by każdemu sprawnie odpowiadać na pytania i podpowiadać kolejne etapy pracy. Pomagała także osobom, które były pierwszy raz na warsztatach i nigdy wcześniej nie pracowały w technice decoupage’u. To nad nimi sprawowała największą pieczę. Warsztaty przebiegły tak sprawnie, że po ich zakończeniu uczestniczki postanowiły jeszcze ozdabiać swoje wykonane jajka wstążkami, koralikami i cekinami. Powstałe w ten sposób dekoracje wyglądały niczym jajka Faberge.

Gminny Ośrodek Kultury składa podziękowania pani instruktor za przeprowadzenie – już po raz drugi - warsztatów rękodzieła oraz panom elektrykom za nadzór nad impedancją obwodu prądu.

galeria 4 20170327 1493532859

W pierwszą wiosenną niedzielę, 26 marca, Stowarzyszenie ,,Ziołowieś” oraz Gminny Ośrodek Kultury w Pępowie zorganizowało kolejną edycję świątecznego kiermaszu. Już od godziny 9 klienci zaglądali do GOK-u, by zrobić wielkanocne zakupy. Tym razem pojawiło się prawie pięćdziesięciu wystawców, każdy z innym asortymentem. Wszyscy odwiedzający kiermasz na pewno mieli możliwość wybrania czegoś, co przypadło im do gustu. A towaru było co nie miara! Począwszy od wyrobów rękodzielniczych, ceramicznych, porcelanowych, poprzez wiklinowe torby, haftowane obrusy, aż po zabawki. Na jarmarku dominowały elementy wielkanocne, ale można było zaopatrzyć się także w rękodzieło nawiązujące do Komunii Świętej. Na kiermaszu do wyboru znalazły się i kosmetyki, przede wszystkim te naturalne, robione z ziół. Poza asortymentem rękodzielniczym furorę robiły naturalne wyroby spożywcze: likiery, nalewki, soki, miody, a nawet ziołowe herbatki, na których degustację zachęcały panie ze Stowarzyszenia ,,Ziołowieś”. Kiermasz wielkanocny trwał do godziny 16:00. Największy tłum klientów pojawił się w godzinach popołudniowych, kiedy to spacerujący mieszkańcy gminy wstępowali do GOK-u, by poczuć klimat Świąt Wielkiej Nocy i zakupić ozdoby, którymi przystroją swoje wielkanocne stoły. Tego typu wystawy przypadły mieszkańcom Pępowa do gustu, gdyż w jednym miejscu można zaopatrzyć się w śliczne, wiosenne dekoracje. Organizatorzy także czują się usatysfakcjonowani, gdyż dostawców z naturalnymi artykułami przybywa, dzięki czemu na kiermaszu pojawia się coraz bogatszy i innowacyjny asortyment.

galeria 65 20170320 1158250693

W niedzielę 19 marca w Gminnym Ośrodku Kultury w Pępowie rozegrano Otwarte Indywidualne Mistrzostwa w Szachach i Warcabach o Puchar Wójta na szczeblu powiatowym. Zapisy do rozgrywek rozpoczęły się o godz. 9:30. Celem turnieju była popularyzacja gry w środowisku lokalnym, rozwój intelektualny uczestników, a także wyłonienie finalistów, którzy będą mieli okazję zawalczyć o puchary w etapie wojewódzkim. Niestety szachy i warcaby to dyscyplina wymierająca, ciesząca się popularnością głównie w zamkniętych kręgach rodzinnych. Stąd też uczestnicy turnieju przybywali całymi pokoleniami, choć było ich niewielu. Do rozgrywek szachowych łącznie przystąpiło pięciu mężczyzn. Jedna rozgrywka trwała piętnaście minut w systemie kołowym (każdy z każdym), gdzie kolejny z uczestników pauzował. Podobnie rozegrano turniej warcabowy. Tutaj udało się przeprowadzić rozgrywki w dwóch kategoriach: dzieci do lat 12 oraz dorośli. Do kategorii pierwszej przystąpiło 6 dzieci, natomiast do drugiej – trzynastu zainteresowanych. W związku z ilością uczestników rozgrywki trwały najdłużej, gdyż także każdy grał z każdym po dziesięć minut. Wyłonienie zwycięzcy zostało podsumowane w następujący sposób: najpierw liczono duże punkty (2 za zwycięstwo, 1 za remis), a w przypadku remisu stosowano system Bergera. W szachach oraz warcabach dzieci należało zastosować dogrywkę. Zwycięstwa były następujące:

Szachy – dorośli:

1 miejsce – Marek Norman

2 miejsce – Jacek Orzechowski

3 miejsce – Piotr Witkowski

Warcaby – dzieci do lat 12

1 miejsce – Konrad Bazan (Gostyń)

2 miejsce – Adrian Błaszyk (Dalabuszki)

3 miejsce – Adam Jarus (Sroki)

Warcaby – dorośli

1 miejsce – Stanisław Glura (Studzianna)

2 miejsce – Paweł Buczak (Babkowice)

3 miejsce – Andrzej Wachowiak (Pępowo)

Przyznano także nagrody dla pań, które wzięły udział w turnieju:

1 miejsce – Barbara Momot (Gostyń)

2 miejsce – Agnieszka Głogińska (Studzianna)

3 miejsce – Lucyna Głogińska (Studzianna)

Puchary oraz nagrody ufundowane przez GOK wręczyła zastępca wójta, pani Katarzyna Kmiecik-Rosa, która z zainteresowaniem przyglądała się rozgrywkom. Każdy uczestnik mógł skorzystać z poczęstunku. Nad przebiegiem mistrzostw czuwali sędziowie – pan Jacek Orzechowski z Krzekotowic (szachy) oraz pan Edward Karpiński ze Starego Bojanowa (warcaby), rozwiązując frustrujące spory czy kłopotliwe bicia pionów przeciwników. GOK dziękuje za pieczę nad turniejem i wskazówki organizacyjne oraz uczestnikom za wypożyczenie zegarów i plansz do gier. Wszystkim zwycięzcą gratulujemy i życzymy pomyślności na szczeblu wojewódzkim.

Dzień Kobiet GOK 45

Dzień kobiet to doskonała okazja, by zaprosić panie na miły i kulturalny wieczór do teatru bądź filharmonii. Gminny Ośrodek Kultury w Pępowie ułatwił to zadanie mieszkańcom i zorganizował wieczór operetkowy. 11 marca o godzinie 19:00 rozpoczął się niezwykły koncert, który będą wspominać panie nie tylko z samego Pępowa. Organizatorzy byli zdumieni ogromnym zainteresowaniem koncertem, gdyż w dniu, gdy ogłoszono planowane wydarzenie rozeszły się wszystkie zaproszenia - bilety wstępu - które były bezpłatne. Już o godzinie 18:00 zebrała się spora widownia, która niestety musiała oczekiwać pod drzwiami, gdyż w sali trwała jeszcze próba muzyków z zespołu ,,Artes ensemble”. W koncercie udział wzięło ponad trzysta osób, gdzie dominującą część widowni stanowiła płeć piękna. Na początku, po przywitaniu gości i złożeniu paniom życzeń przez dyrektora GOK-u, pana Leszka Żelaznego, wójt gminy wręczył symboliczny bukiet kwiatów na ręce jednej z siedzących na widowni pań, miłym gestem otaczając wszystkie kobiety biorące udział w niecodziennym wydarzeniu. Wieczór został podzielony na trzy cykle. W pierwszej części wystąpili goście operowi, w przerwie ich wystąpienia zaprezentowała się nowo powstała sekcja teatralna działająca przy GOK-u, na koniec natomiast ponownie pojawili się muzycy w zupełnie innej scenografii. Zespół ,,Artes Ensemble” tworzą znakomici artyści, absolwenci Akademii Muzycznych w Bydgoszczy, Gdańsku, Poznaniu, Freiburgu i Zurychu, soliści oper i filharmonii, zajmujący się również działalnością pedagogiczną, posiadający w swych dorobkach artystycznych wiele nagród i wyróżnień w konkursach i festiwalach instrumentalnych, wokalnych i kameralnych w kraju i zagranicą. Szefem artystycznym zespołu jest Andrzej Janaszek, na skrzypcach zagrała Emilia Dagil, a poprowadzeniem koncertu i grą na wiolonczeli zajęła się Małgorzata Janaszek. W Pępowie wystąpili z repertuarem utworów znanych i nieco mniej, głównie prezentując romantyczne arie. Sopran – Maria Antkowiak i baryton – Tomasz Łuczak wcielali się w różne role, wyśpiewując miłosne historie kochanków z różnych epok, opowiadań i utworów. Stąd uczestnicy koncertu mogli wysłuchać ,,Nad pięknym, modrym Dunajem” J. Straussa, ,,W rytm walczyka śpiewa serce” z operetki ,,Księżniczka czardasza”, tytułową ,,Całuję twoją dłoń, Madame”, ,,Usta milczą, dusza śpiewa” z operetki ,,Wesoła wdówka”, ,,Ach, jedź do Varasdin” z ,,Hrabiny Marizy” a także ,,Przetańczyć całą noc” z musicalu ,,My Fair Lady”. Publiczność najbardziej ożywiła się, gdy na scenę została poproszona jedna z pań – z racji Święta Kobiet – w celu dyrygowania ,,Marsza Radetzkiego” zarówno publicznością jak i wirtuozami. Wywołana została pani Dorota Hudzińska, która zręcznie odnalazła się w nowej roli dyrygentki i rozbawiła publiczność do łez. W nagrodę otrzymała pamiątkową batutę.

Podczas przerwy muzyków na scenie zjawiła się sekcja teatralna z mini-kabarecikiem z okazji Święta Dnia Kobiet. Pępowscy aktorzy spotykają się dopiero od stycznia, także stworzenie przedstawienia było dla nich nie lada wyzwaniem. Pomysłodawcą scenariusza i zarazem reżyserem spektaklu była pani Mirosława Bigaj – doświadczona w tej kwestii nauczyciel języka polskiego i historii, która od ponad dwudziestu lat prowadzi szkolne kółko teatralne. Stąd też nową grupę teatralną dla dorosłych działającą przy GOK-u w Pępowie zasilają osoby w jakiś sposób związane ze szkolnictwem: przede wszystkim nauczyciele i pedagodzy oraz przedszkolanki z pępowskiej szkoły, byli członkowie szkolnego kółka teatralnego oraz słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Hitem programu artystycznego na Dzień Kobiet okazało się wykonanie piosenki ,,Sexapeal”, do której został stworzony specjalny układ taneczny i wykonany przez aktorki. Poza tym można było usłyszeć piosenkę ,,Bo ja się boję utyć”, której melorecytacji podjęła się sama pani reżyser wraz z panią Dorotą Hudzińską – przewodniczącą UTW. Wiele pracy kosztowało przygotowanie przez artystów sceny z Czerwonym Kapturkiem w wersji dla dorosłych. Pojednawcze stwierdzenie aktorów, iż ,,kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, a mężczyźni bez kobiet – głupieją” wywołało burzę oklasków. Gdy scena ponownie była przygotowywana na przyjęcie artystów z operetki, pępowska Rada Sołecka obdarowała wszystkie panie znajdujące się w sali GOK-u czekoladami. W trzeciej części występu scena została oddana Cyganom, którzy wykonali przepiękne czardasze. W tej części publiczność usłyszała wykonania z operetek: ,,Kiedy skrzypki grają”, ,,Cygańska miłość”, ,,Kobietka sprytny czart”, ,,Księżniczka czardasza”, ,,Juliska z Budapesztu”, ,,Błękitna maska” i wiele innych. Ostatnim elementem był występ w stylu hiszpańskim. Choć koncert trwał do 21:30, brawami poproszono o bis. ,,Artes ensemble” na zakończenie zaprezentowało urocze ,,O sole mio”.

Gminny Ośrodek Kultury składa podziękowania wszystkim przybyłym gościom za słowa uznania, pozytywne recenzje i zadowolenie z koncertu. Cieszymy się, że w naszej gminie mieszka tylu melomanów, potrafiących docenić wyższą formę kultury. Składamy także podziękowania panom strażakom: Tomkowi Nowackiemu i Leszkowi Wajnowi za służbę porządkową podczas trwania koncertu. Dziękujemy kamerzyście, panu Michałowi Knule za upamiętnienie wydarzenia i udostępnienie zdjęć. Dziękujemy panu Piotrowi Kubiakowi za świetne nagłośnienie mikrofonami pojemnościowymi i pracę z oświetleniem. Wszystkim Paniom składamy serdeczne życzenia z okazji ich święta i zapraszamy w przyszłym roku!

galeria 30 20170218 1358732862

Z utęsknieniem mieszkańcy Pępowa czekali na ten niezwykły koncert. Bilety w cenie 20 złotych rozeszły się już na dwa tygodnie przed wielkim dniem w ilości 350 sztuk. Najbardziej zniecierpliwieni fani czekali pod drzwiami już na półtorej godziny przed występem! I w końcu się zaczęło! Mariusz Kalaga wraz z grupą familijną pojawił się w Gminnym Ośrodku Kultury w Pępowie 18 lutego. Swym występem podbił serca całej widowni. Po przywitaniu publiczności i gości przez dyrektora GOK, Leszka Żelaznego, rozpoczął się koncert w nawiązaniu do planu realizowanego pod hasłem ,,Wieczór z muzyką”. Gość został mile przedstawiony: jest absolwentem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Akademii Pedagogicznej w Krakowie oraz Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Mając 14 lat zapisał się do parafialnego chóru Cordis Christi, co zaowocowało występami, koncertami i spektaklami muzycznymi o tematyce religijnej. Swoją zawodową karierę muzyczną rozpoczął w 1980 na Festiwalu Piosenki Studenckiej, gdzie zdobył główną nagrodę Złotego Gwoździa za piosenkę własnej kompozycji Monopolowy blues W latach 90. występował w kilku zespołach muzycznych, m.in. Duo For You, Johnny Walker Band, Gang Marcela. W czerwcu 2000 wyjechał do Nashville w USA na największy na świecie Festiwal Muzyki Country Fan Fair, gdzie wystąpił w jednym z klubów. W trakcie tego pobytu zagrał również w Chicago, gdzie wystąpił dla Polonii amerykańskiej. Po powrocie do Polski w lipcu tego samego roku założył zespół Partners, z którym występuje do dnia dzisiejszego. W 2000 odbył się jego recital Od Orbisona do Nelsona transmitowany na żywo w lipcu przez TVP2. W latach 2006–2010 był radnym Rady Miasta Dąbrowy Górniczej i przewodniczącym Komisji Kultury. W kadencji 2010–2014 przewodniczący Komisji Kultury Związku Miast Polskich. Występował na Pikniku Country w Mrągowie, gdzie odebrał kilka nagród (m.in. Giganci Country). Przyjaciel Krzysztofa Krawczyka. Na jednym z koncertów w Dąbrowie Górniczej wykonał z nim piosenkę Gdy nam śpiewał Elvis Presley. Mariusz Kalaga koncertuje ze swoim najstarszym synem oraz synową. Dziś na pępowskiej scenie zaprezentował nie tylko znane z telewizji śląskie szlagiery, ale zagrał i kilka ballad, a także utwory country. Ogromną niespodziankę sprawił publiczności swym premierowym utworem, który dotychczas nigdzie nie został opublikowany. Być może znajdzie się na nowej płycie, która najprawdopodobniej zostanie wydana jeszcze w tym roku. Premierowy utwór ,,Cała prawda w twoich oczach” spodobał się pępowskiej publiczności. Najbardziej jednak nie mogła doczekać się piosenki ,,Jedna z gwiazd”, którą Mariusz Kalaga z zespołem familijnym wykonał już na finał koncertu. Otrzymał ogromne owacje oraz prośbę o bisowanie. Przekonany i wzruszony wykonał wiązankę góralską w nowej kreacji, nawiązując do stron, z których pochodzi. Poza tym w pępowskim GOK-u tego wieczoru można było usłyszeć piosenki takie jak: ,,Biegnij nad morze”, ,,Nie zapomnę tamtej nocy”, ,,Akordeonista”, ,,Przepraszam kochanie”. Po każdym utworze Mariusz Kalaga opowiadał zabawną anegdotkę lub sypał dowcipami. Koncert okazał się rewelacyjny i w lekkiej atmosferze. Kalaga to otwarty człowiek. Uzyskał doskonały kontakt z publiczością i często wdawał się w dyskusję z wyjątkowo głośnym fanem z pierwszego rzędu. Choć było na sali gorąco, publiczność wychodziła niezwykle zadowolona. Po koncercie można było zakupić płytę z najlepszymi utworami, które rozprowadzała żona pana Mariusza. Ponadto można było zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z wokalistą. Gminny Ośrodek Kultury składa serdeczne podziękowania panu Piotrowi i Damianowi za rewelacyjne nagłośnienie, strażakom z Pępowa za pomoc w zabezpieczeniu obiektu, paniom bibliotekarkom, pani Aurelii i pani Reni za służbę organizacyjną.

galeria 51 20170213 1982185956

W sobotni wieczór, 11 lutego, w sali GOK w Pępowie po raz pierwszy odbył się kurs samoobrony. Szkolenie przebiegło w dwóch cyklach: o 16:00 dzieci do 12 roku życia, a o 18:00 zrealizowano program dla pań pod hasłem ,,Bezpieczna kobieta”. Kurs odbył się bezpłatnie, a instruktorzy: Krzysztof Bednarz i Radosław Cichowlas, reprezentujący Klub Sportowy TIGER Wielkopolska, po zajęciach wydali każdemu uczestnikowi certyfikat. Łącznie do szkolenia przystąpiło ponad trzydziestu uczestników. Po krótkiej rozgrzewce nastąpił podział na pary, by łatwiej przeprowadzać n a sobie ćwiczenia. Punktem pierwszym zajęć było poinstruowanie uczestników, które miejsca na ciele są najbardziej wrażliwe; które warto zaatakować, by unieszkodliwić napastnika. W samoobronie chodzi bowiem o to, by znokautować przeciwnika, a nie trwale zrobić mu krzywdę. Poza tym noszony przez kobiety gaz pieprzowy w torebce w sytuacji zagrożenia jest bezużyteczny, o ile nie znajduje się w dłoni lub w kieszeni: odnalezienie go w zbiorze innych rzeczy (a przecież panie w torbach zazwyczaj mają wszystko) graniczy bowiem z cudem. Także w parach przećwiczono wbijanie palców w oczy, unieszkodliwienia poprzez chwyty za nos, uszy czy krtań. Często ze strony instruktorów padały hasła „nie ma przepraszam!”, ,,jeśli nie boli, to nie jest skuteczne!”. Szkolone osoby nauczyły się zatem w jaki sposób nalży reagować, gdy znajdą się w niedźwiedzim uścisku lub poczują na swym ramieniu niepożądaną dłoń. Po trikach samoobrony, które można wykorzystać na twarzy napastnika instruktorzy pokazywali, w jaki sposób wyswobodzić się z potrzasku przy użyciu łokci, dłoni czy nóg. Zaprezentowali też sytuację, w której napadnięta kobieta lub nieszczęśliwe dziecko zostają przyparci do ściany czy muru. Choć wydaje się, że najłatwiejszym sposobem jest kopnięcie mężczyzny w krocze, nie zawsze się to udaje. Prowadzący szkolenie zaprezentowali, jak obezwładnić przeciwnika, elementem zaskoczenia wywołać u niego ból i bezpiecznie powalić na ziemię. Po każdym instruktarzu ćwiczenia wykonywano w parach, następnie znów uczestnicy zbierali się w kręgu, by wysłuchać kolejnych porad. Przed rozdaniem certyfikatów nastąpiły też wolne wnioski i głosy dla zainteresowanych, którzy mogli zapytać o sposoby obrony w dotychczas nieomówionych przypadkach. Padły zatem pytania o napaść z innymi elementami: nożem czy bronią. Szkolenie trwało ponad półtorej godziny i choć odbyło się w dosyć nietypowej i późnej porze warto było z niego skorzystać. Wprawdzie nasza gmina jest bezpieczna, ale nigdy nie wiadomo, co nas czeka w innych okolicznościach, choćby w dużych miastach. Warto mieć zatem zaplecze wiedzy, co zrobić w sytuacji zagrażającej życiu, zdrowiu lub mieniu. Kursy samoobrony będą odbywać się CYKLICZNIE, dlatego zapraszamy do śledzenia naszego facebooka, by uzyskać szczegółowe informacje o kolejnym szkoleniu. Zapraszamy przede wszystkim te chętne osoby, którym tym razem nie odpowiadał termin.

galeria 2 20170211 2095378426

Jak co roku w ostatni dzień ferii w Pępowie zostały rozegrane Mistrzostwa Gminy w Tenisie Stołowym o Puchar Wójta. Do rozgrywek przystąpiło 19 osób (o trzy mniej niż w ubiegłym roku) w pięciu kategoriach. Każda grupa wiekowa zmierzyła się na jednym z czterech wytyczonych stołach tenisowych. Najmłodsi: roczniki do 2004 rozegrali swój mecz najszybciej. Pierwsze miejsce zajął Albert Betowski, od kilku lat utrzymujący się na tej pozycji. Na drugim miejscu uplasował się Kacper Bartkowiak. Do II kategorii wiekowej, roczniki 2003 – 2001, przystąpili chłopcy, którzy prawie codziennie ćwiczyli przed turniejem w Gminnym Ośrodku Kultury. W zawodach wzięło udział sześciu uczniów, dlatego rozgrywki odbyły się w dwóch grupach. Pierwsze miejsce zajął Jakub Nowak, drugie – Kasper Grzywaczyk, a trzecie – Łukasz Smektała. W III kategorii wiekowej (roczniki 2000-1997) zostały rozegrane trzy mecze, by każdy uczestnik mógł się ze sobą zmierzyć. Miejsca ustanowili następująco: pierwszy na podium stanął Bartek Ptak, drugi – Olek Andrzejak, a trzeci – Łukasz Mikołajczak. Najbardziej interesująca była IV kategoria wiekowa (rocznik 1996 i starsi), do której przystąpili panowie, stali koneserzy tenisa stołowego, od lat walczący o pierwszy puchar wójta. Do tych rozgrywek przystąpiło pięciu mężczyzn rozgrywających dziesięć meczy. Po zaciętej rywalizacji i podliczeniu punktów setowych miejsca na podium zajęli: pierwsze – Mateusz Kołodziejczak, drugie – Wojciech Matyla, a trzecie – Ireneusz Lewandowski. Rozegrano też damski turniej, w którym udział wzięły trzy zawodniczki. Pierwsze miejsce zajęła Wiktoria Nowak, drugie – Klaudia Lewandowska, a trzecie – Dorota Nowak. Każdy uczestnik otrzymał puchar oraz nagrody do wyboru ufundowane przez GOK: portfel, bidon z logo LECHA lub oryginalną torbę Reeboka. Liczymy, że w przyszłym roku Gminne Mistrzostwa w Tenisie Stołowym przyciągną większą liczbę grających i kibicujących.

galeria 28 20170208 1990232206

Z okazji ferii Gminny Ośrodek Kultury zaprosił mieszkańców, szczególnie dzieci i młodzież, na pokaz iluzji. ,,Nazywajcie mnie jak chcecie: magikiem, czarodziejem, iluzjonistą, prestidigitatorem” – powiedział gość z Poznania, Roman Roszyk. Uczestnicy byli oczarowani umiejętnościami występującego. Co chwilę w kierunku sceny padały pytania: ,,jak ON to robi?”. Pod wrażeniem była także dojrzała publiczność. Pokaz magii był niesamowity. Dotychczas to, co ogląda się w telewizji w programach takich jak choćby ,,Mam talent” można było zobaczyć w Pępowie, a sztuczek doświadczyć na własnej skórze. By uwiarygodnić swoje występy iluzjonista wywoływał na scenę ochotników: od najmłodszych dzieci po młodzież. Magicznych trików było bez liku. Nieobecni powinni żałować! Występ trwał godzinę, ale brawa padły nie tylko na końcu, ale prawie po każdym pokazie. Choć czarodzieje pojawiają się w Pępowie od czasu do czasu, to właśnie pan Roszyk podbił serca publiczności. Naocznie można było się przekonać, jak trzy karty zmieniają się miejscami po wypowiedzeniu magicznego zaklęcia, jak przecinane sznury uszczuplają swoją długość, by następnie scalić się z powrotem w jedną magiczną linę. Magik swój pokaz otworzył sztuczką z metalowymi kołami, które zahaczały się jedno o drugie, mimo że były jednolitymi obręczami. Niewiarygodna była także zmiana stanu skupienia: przemiana wody w lód na oczach publiczności oraz wypełnianie się naczyń cieczą, która w magiczny sposób po wypiciu ponownie znajdowała się w miseczce. Punktem kulminacyjnym pokazu było przecięcie prestidigitatora, którego dokonał z pomocą pępowskiej młodzieży. Poza tym niezwykle zaskakujące było wyciąganie jajka z kapelusza czy znikanie budzika w zaczarowanym pudełku. Spośród magicznych sztuczek najdziwniejsza była ta, w której gąbczaki – czerwone piłeczki – przenikały przez metalowe wiadra. W podziw wprowadziła dzieci także książka, z której czarodziej rzekomo korzysta, by uczyć się swych magicznych sztuk. Została zaprezentowana trzykrotnie: najpierw z czarno-białymi szablonami, po zamknięciu i ponownym otwarciu obrazki znikły. Gdy widzowie wypowiedzieli magiczne zaklęcie i zajrzeli trzeci raz do książki – ukazały się już pokolorowane obrazki. Poza tym magik sprawił, że przypadkowe skarpetki, które dzieci wyciągnęły z worka, znalazły się na jego stopach. Cały pokaz uatrakcyjniła muzyka kojarzona z magicznymi widowiskami. Iluzjonista swym występem przyciągnął do Gminnego Ośrodka Kultury ponad sto dwadzieścia osób. Ufamy, że nie był to jego ostatni występ w naszej miejscowości.

galeria 5 20170208 1383243614

4 lutego w pępowskim Gminnym Ośrodku Kultury pojawiło się 200 osób związanych z tematami pszczelarskimi, by inaugurować początek wiosny. Zamkniętą konferencję zorganizowało pępowskie koło pszczelarskie. Zaproszono gości zainteresowanych tym tematem prawie całego województwa. Wśród słuchaczy pojawili się także wójt gminy, Stanisław Krysicki oraz sentor RP, Marian Poślednik. Skupiliśmy się tym razem na dwóch głównych tematach. Oba związane są ze zbliżającym się okresem wiosennym i sprawami niezwykle ważnymi w tym czasie. Zajęliśmy się więc kwestią zabiegów pielęgnacyjnych w rodzinach pszczelich i przygotowaniem rodzin do wychowu matek. Uznaliśmy, że trzeba się właściwe przygotować do okresu wiosennego. Była okazja do dyskusji z członkami z całego rejonu leszczyńskiego – wypowiedział się pan Marek Gryczka, prezes koła pszczelarzy z Pępowie. Głównym punktem spotkania był wykład poprowadzony przez prof. dr hab. Jerzego Wilde, związanego z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Na co dzień pan profesor pełni funkcję przewodniczącego Rady Programowej miesięcznika ,,Pszczelarstwo", jest sekretarzem naukowym Pszczelarskiego Towarzystwa Nauowego oraz redaktorem naczelnym biuletynu „Sztuczne unasienianie matek pszczelich”. W sobotnie przedpołudnie wygłosił dwa bloki tematyczne: ,,Zabiegi pielęgnacyjne, wpływające na rozwój wiosenny w rodzinach pszczelich” oraz ,,Przygotowanie rodzin pszczelich do wychowu matek”. Każdy uczestnik otrzymał poczęstunek oraz certyfikat ze szkolenia. Podziękowania kierujemy w stronę pana Macieja Ptaka za udostępnienie zdjęć.